Jest po 22, siedzę sobie pod kocem w piżamie, biorę laptop i w tym momencie wchodzi do mieszkania Karolina i mówi "Ubieraj się! Wychodzimy! Na starówce są nowe ozdoby świąteczne!".
Nie wiem dlaczego, ale mimo, że byłam już zmęczona i gotowa do snu, to rzeczywiście wstałam, ubrałam się i wyszłyśmy na przedświąteczny spacer po starówce, żeby zobaczyć te nowe cudeńka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz